czwartek, 3 sierpnia 2017

"Gra miłości" Huntley Fitzpatrick - RECENZJA

Czy niełatwa miłość ma szansę na przetrwanie?






"Gra miłości"
Autor: Huntley Fitzpatrick
Wydawca: Wydawnictwo Zysk i S-ka
Ilość stron: 464
Data wydania: 03.07.2017r.









Po "Moim życiu obok" przyszedł czas na kontynuację, czyli "Grę miłości", gdzie bardziej swą uwagę skupimy na Timie oraz Alice. Styl autorki niezmienny, lekki i przyjemny, a historie jakie nam serwuje są niezwykle życiowe. W tej części Alice i Tim doświadczą niełatwej miłości, ale czy zawsze musi być tak łatwo?
Jedno jest pewne, Huntley Fitzpatrick od samego początku potrafi zaciekawić czytelnika i wciągnąć go w wir codzienności. Na początku możemy odczuć pewien chaos, ale gdy ponownie przyzwyczaimy się do rodziny Garretów to wszystko stanie się w zupełności normalne. 

Bardzo polubiłam Alice, to rezolutna, pewna siebie 19-latka, która twardo stąpa po ziemi. Ma niesamowite podejście do ludzi jak i do dzieci, zatem młodsze rodzeństwo nie jest dla niej specjalnym wyzwaniem. Cierpliwa nawet do tych, którzy potrafią wyprowadzić ją z równowagi tak jak Tim. Dziewczyna sprawia wrażenie jakby jeszcze nie wiedziała, czego pragnie od życia, ale nie daje za wygraną. Stara się jak może. I właśnie nasz Tim, jak myślicie co u niego?

Od początku Tim sprawiał wrażenie dziecinnego 17-latka z zabawnym poczuciem humoru, który o dziwo musi zmagać się z problemami dorosłej osoby. Bo walka z nałogami nieco przesadnie wygląda u tak młodego chłopaka. Mimo wszystko Tim podejmuje wyzwanie i chce zacząć od zera. Jego siostra bliźniaczka Nan stara się go wspierać, ale mimo wszystko chłopak musi sobie poradzić sam, gdyż jego ojciec dał mu jasno do zrozumienia, że musi stanąć na nogi, inaczej koniec ze wszystkimi przywilejami. I tak Tim rusza w nowe miejsce, aby pokazać, że poradzi sobie ze swoimi problemami.


Tim jest zagubiony, stara się być pozytywnie nastawiony do całej sytuacji, ale mimo wszystko nie wie jak sobie poradzić. Wiemy też, że pała pewnym uczuciem do Alice, ale ona jest od niego starsza i traktuje go jak najlepszego przyjaciela swojego brata. Czyli znają się już bardzo długo, co sprowadza się do stałej znajomości. Jednak kiedy Tim decyduje się przeprowadzić do miejscówki przygotowanej przez Jase'a coraz częściej wpada na Alice, a ona na niego. Ich znajomość zaczyna bardziej kiełkować...

Jak się pewnie domyślacie, nic nigdy nie przychodzi z taką łatwością jakbyśmy chcieli. Na barki naszego bohatera również jak grom z jasnego nieba spadnie coś, ktoś, kto znacznie wpłynie na jego życie. Jak myślicie co to może być? Jedno jest pewne, Tim będzie musiał zmierzyć się z zupełnie dla niego nową sytuacją.  I tak w tym zgiełki i zamieszaniu, musi jeszcze znaleźć się miejsce na miłość...


Autorka nie skupia się tylko na relacji pomiędzy głównymi postaciami, w jej powieściach to rodzina i więzi w niej występujące odgrywają również istotną rolę. Nasi bohaterowie na każdym kroku muszą zmierzyć się z obowiązkami i problemami, które należy rozwiązać. A cierpliwość będzie odgrywała tu dużą rolę. Bo ani Alice, ani Tim nie mają łatwego życia. Zupełnie inne osobowości, które przyciągnęły się na wzajem sprawią, że zawsze jest szansa, aby doświadczyć czegoś niemożliwego.

Jak będzie w ich przypadku? Czy niełatwa miłość będzie dla nich łaskawa?


Zatem jeżeli pokochaliście "Moje życie obok", koniecznie musicie sięgnąć po kontynuację i wspólnie przeżyć nowe przygody z rodziną Garretów oraz Mason. Bo u nich zawsze dużo się dzieje, jest zabawnie i czeka wiele wyzwań. 

"Gra miłości" to ciepła opowieść doprawiona nutką goryczy, która przypomni nam o tym, że w życiu trzeba uporać się z przeszłością, aby ruszyć do przodu. Uświadamia, że bez działania nie ma rezultatów, tak samo jak bez chęci, bo bez nich, nic nie osiągniemy. 

Czy Tim i Alice odnajdą się w tym świecie? Jak sobie poradzą? Koniecznie musicie się dowiedzieć :)



PS. Kochani zapraszam Was na fanpage'a na FB, gdyż już dziś ruszy rozdanie, właśnie z tą powieścią, serdecznie Was zapraszam! 


Za egzemplarz do recenzji dziękuję Wydawnictwu Zysk i S-ka.

4 komentarze:

  1. "Moje życie obok" jest jedną z moich ulubionych młodzieżówek. Nie mogę się doczekać, aż się sięgnę po kolejną książkę. A po Twoim wpisie wiem, że warto. :)

    OdpowiedzUsuń
  2. Właśnie dziś wypożyczyłam z biblioteki "Moje życie obok", więc liczę na wspaniałą i wciągającą lekturę :)

    OdpowiedzUsuń
  3. Zabieram się za Moje życie obok, jeśli mi się spodoba, biorę się i za ten tytuł :)

    OdpowiedzUsuń